Uff... zasłużyłam na relaks... znacie te dni, gdy macie super plan na dzień i... zaczęło się od listonosza, który albo pomylił nazwy, albo zażartował, pytając, czy list z Inspekcji Transportu Drogowego zostawić w skrzynce. Ślubny po wyrzuceniu z siebie masy słów na p i na k i analizie, gdzie złapał mandat, zjechał po korespondencję (sklepie czekała jeszcze paczka). Okazało się, że pisała do Ślubnego instytucja państwowa, ale było to... Wojskowe Biuro Emerytalne z PIT. A potem było tylko gorzej! Coś trzasnęło, coś mrugnęło i światło zgasło. Przez ponad godzinę próbowaliśmy najpierw ustalić przyczynę awarii (oczywiście przy akompaniamencie wiązanki k... i p... a potem awarię usunąć. Dobrze, że Ślubny ma wszelkie możliwe uprawnienia z elektrycznymi włącznie i może samodzielnie grzebać w kablach. Ja trzymałam latarkę i biegałam po schodach włączać i wyłączać bezpiecznik, któty mamy na strychu (nogi mnie bolą). Wreszcie po kolejnej analizie sytuacji typu: jest, jest, nie ma i co dalej. Znaleźliśmy to co dalej i światło rozbłysło... to jednak nie był jeszcze koniec... k..., p...,k..., k...,p..., na szczęście w pompie wodnej wystarczyło tylko wcisnąć pstryczek... no to teraz kąpiel w soli różanej i masaż kremem Gaja powabna 😁 @drogerialilaróż dziękuję za umilenie wieczoru.

Mon, 28 Jan 2019, 21:13

Comments

Sign in to add a comment.

Options
Share

Stats

Fanpage

The content of the site is protected by Polish and international copyright laws.
All rights to the content of the Site are reserved to their authors.
Using the Website means acceptance of regulations and rivacy policy.

Made in Poland

Copyright © 2019 promujbloga.pl
All rights reserved.