Ktoś podpowie co dalej? Dzień dobry moi drodzy :D Zaraz przechodzę do sedna ale najpierw chce powiedzieć, że mam dni prawie jak dwubiegunowiec (takie moje własne określenie znanej choroby psychicznej) ale tak bardziej bym siebie dookreśliła siebie jako schizofreniczka po nieuzgodnionym odstawieniu tymczasowym leków, co się objawia troszeczkę tak jak epizod choroby dwubiegunowej, albo depresją ,albo manią. Ostatnie trzy dni chcę wziąć na tapet (tak, ta frazeologia jest poprawna) Trzy dni temu byłam jak ten osiołek ze Shreka, który prosi niech mnie ktoś przytuli. W obniżonym nastroju, nie chciało mi się ruszyć z łóżka, o rysowaniu już nie wspominając ;) W tym czasie naszły mnie wątpliwości co do sensu prowadzenia w ogóle bloga. Kolejne dwa dni to porządny zastrzyk energii w postaci przytulenia oraz pozytywne wydarzenia jak wystawa kotów(tak niedługo bo już po 20 stycznia przedstawię wam nowego członka rodziny), i pojawienie się całkowicie współfinansowanego przez UE kursu mody i projektowania graficznego CAD/CAM, który to zaprzątnął moją głowę w 90% A ponieważ mówiłam powyżej o ch.psychicznych, to powinnam przeprosić, że wygląda jakbym trywializowała i nie doceniała tych chorób. Chodziło mi raczej o samo podkreślenie w jakim stanie mniej więcej się znajduję, a każdy mniej więcej ma ogólne pojęcie o nich. Chorobach najczęstszych w czasach zarazy. Nom! ale teraz proszę podpowiedzcie. Przechodzę do meritum. Chodzi o to czego wam brakuje na polskim rynku w sektorze mody? Wytwórcy tkanin? Wybór wzorów itd. jak dla mnie słaby w porównaniu z UK, USA,Francją, czy może brakuje wam profesjonalnego sklepu internetowego typu Modcloth(patrzcie filozofia,historia i marketing tego sklepu jest cudowny. Chociaż recenzja tego sklepu,nie w całości pozytywna, pojawi się niedługo u mnie na blogu)z produktami w stylu modern vintage,a potem stacjonarnego(w tejże kolejności), czy może chcielibyście żeby po sprowadzeniu przeze mnie do polski ciekawego sztucznego futra(chyba takie gdzieś muszą produkować) zacząć od kolekcji zimowej modern vintage? z fuzją czy to stylu angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, z romantyzmem, boho, dziewczęcym czy takim przesłodzonym. Czy zacząć jak petarda na drugim roku studiów z kilkoma rzeczami na krzyż czy być cierpliwą i założyć firmę od razu większą? Co o tym wszystkim sądzicie? Macie jakieś pomysły? Czego brakuje wam na polskim rynku(o męskich ubraniach także myślę i dla matek z dziećmi. Tak żeby matka i córka mogły się ubrać podobnie.). Jeśli choć jedna osoba dotrwała do końca proszę ją o lika i komentarz :) Jestem strasznie ciekawa co myślicie. Każda uwaga jest mi potrzebna :D Starałam się pisać jak najkrócej, no ale chyba nie wyszło :D Życzę wam pozytywnej niedzieli :D

nie, 3 gru 2017, 09:41

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Opcje
Udostępnij

Statystyki

Fanpage

MIss Laura

Pozostałe

Fanpage

Zawartość serwisu chroniona jest polskim i międzynarodowym prawem autorskim.
Prawa do wszystkich treści zamieszczonych na stronach Serwisu zastrzeżone są na rzecz ich autorów.
Korzystanie z Serwisu oznacza akceptację regulaminu oraz polityki prywatności.

Made in Poland

Copyright © 2018 promujbloga.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone.